styczeń30

Do czego t dojdzie...

dodano: 30 stycznia 2013 przez renia123mala


Dziadek zawsze powtarzał ; dziecko nigdy nie mieszaj polityki i kościoła, to są dwa bieguny które się odciągają ; dziś ta prawda wydaje się mało adekwatna do tego co serwują nam w Sejmie, to tak jakbym chciała opowiedzieć Baśnie 1001 nocy z tymże w wersii ; chytra baba i 460 rozbójników ; To już nawet nie jest myśl która zawisła jak glut z Gabrysiowego noska, to nawet nie zastanowienie dlaczego jedna osoba i jakże mi przykro i wstyd że mojej płuci, tej powabnej, pięknej...ja tam nic nie widzę co by było nawet ładne, osoba która jest wykształcona niesie taką plagę nie tolerancji, widocznie jej się styki przegrzały, kobieta nie wyszumiała się za młodu, szaleje rozgłaszając taką prozę że zastanawiam się ; kto ją słucha; właśnie ją, bezdzietna, bez chłopa, bez dopalacza które może by sprawiło że zaczęłaby racjonalnie myśleć, może ma obawę że partnerstwo jakkolwiek spowoduje brak zdrowego rozsądku, więc czym ona się kieruje, dobrem ogółu? wątpię, dożyliśmy czasów kiedy jako dziecko wyobrażałam sobie te ogólnie lata po 2000 roku będą kosmiczne, coś na poczet Star Treku, nie pomyliłam się w jednym, rozrywkę serwuje nam Rząd, osoby które powinny być reprezentatywne,niosące mądrość, słuszność w podejmowaniu decyzji, im widocznie sperma oczy zakleiła, ślepcy, głupcy którym wydaje się że wiedzą lepiej i to jest to o czym śnimy i marzymy. Ktoś za kogoś decyduje w imię wolnego słowa, zaraz jak za cara będziemy mieć cenzurę, wolność słowa równa się odsiatką w kiciu, bo myśl może nawet zaprowadzić za kratki, zastanów się co mówisz, piszesz i przy kim, może w imieniu rozbójników być wykorzystane przeciwko ciebie. Jedna osoba która mówi ci jak masz żyć, z kim się prowadzić, czym jesteś, bezproduktywną osobą , kimś kto istnieje w obliczu tegoż Rządu - jako osoba z której nie ma nic, tylko wstyd, i o co my walczymy? tolerancję wobec drugiego człowieka, inności, równości, o legalizacji nie wspomnę bo to taki obciach prawa żeby w tej naszej Polsce długiej i szerokiej panoszyły się takie osobniki jednej płuci, i mówi ci to osoba która oprócz tych studiów nie ma nic, dzieci( bezproduktywne istotki ), męża, nawet kochanki, jest sama i kto jest bezproduktywny, na kogo pracujemy, na nią? nieroba w powyciąganej kiecce, która nie przedłuża statusu społeczeństwa, ciekawe kto zarobi na jej emeryturę skoro dzieci jak na lekarstwo...normalnie rzygać się chce kiedy człowiek zdaje sobie sprawę czego to dowodzi? tego że każdy rządzi na własną modłę, to że kościół nie wtrąca się , aby na pewno? ciągle maczane są paluchy ojca dyrektora, ktoś rzuca hasło, ktoś realizuje plany...nie mam pytań...  


photo
...: „W życiu najczęstsze są dwie sytuacje: albo coś spieprzyłeś, albo ktoś kazał ci spieprzać” Jonathan Carroll » Dziecko na niebie » Phil Strayhorn Zdjęcie pochodzi z notki Do czego t dojdzie...


Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
Konto usunięte 30 stycznia 2013 Konto usunięte napisała:

RACJA..RACJA..


zgłoś
bozusia 30 stycznia 2013 bozusia napisała:

cóż my malutcy możemy ? musimy żyć w tym świecie