luty5

Kobiety potrafią...

dodano: 5 lutego 2013 przez renia123mala


Jolanta Kwiatkowska pisarka takich powieści jak:

;Jesienny koktail ; ; Kod emocji ; wiele więcej wrzuciła na poczciwego FB fotkę którą i ja miałam na swoim profilu pod tytułem ; Kobieta jako robot, do wszystkiego ; na tomiast u Pani Joli wytworzyła się dyskusja oparta na tym co widzę, czuję i jak myślę, czy taka o nas jest prawda, czy sami dopisujemy sobie wątek?

  • Kobiety potrafią...
    Zaradna Matka :) www.facebook.com/zaradnematkipage
    Zaradna Matka :)
    •  Widziałam na profilu Doroty Zawadzkiej, i tak jak jej, też mi się to zdjęcie nie podoba, nawet jeśli to żart, to kiepski
    •  Aniu, a ja to widzialam na wlasne oczy i powiem Ci, że podziwialam tę babkę. Jeszcze miala jedno. Nikogo do pomocy bo mąż tyral na czworo. Nigdy nie narzekala, nie popadala w depresję, nie wyzywała sie na dzieciach tylko dzielnie dawala sobie radę jak umiała
    •  Tzn nie tą ze zdjęcia
    •  Teoretyzować to można....gorzej w zyciu...
    •  ja bardzo podziwiam te kobiety, mam córcię osiem lat, synka 15 miesięcznego i ciągle trza sie reaktywować , robić wszystko na raz, udaję się:) trzeba poćwiczyć:)
    •  w tym wypadku zastanawiam się po prostu czym tak szalenie była zajęta osoba robiąca zdjęcie, że sama tych ziemniaków obrać nie mogła, znam kwestię organizacji czasu przy dzieciach od podszewki, ale karmienie to była świętość, widać miałam szczęście mogąc je tak traktować
    •  ktos musi robić by ktoś mógł odpoczywać he
    • To może należy współczuć tej kobiecie, że tego ktosia przez male k - bawila tak ta sytuacja, że zrobił zdjęcie
    •  o to mi właśnie chodzi
    •  To zgadzam się z Tobą w 100%
    •  cieszę się
    •  a może to fotomontaż ...
    • często w zyciu jest tak że kobieta stanowi filar rodziny i na nią spada większosc jak nie wszystkie obowiązki:/
    •  ten obrazek to tylko przykład że kobieta moze wszystko...tylko po co czasem tak sie poświęcać, niech ten ktosiek zobaczy że nie tylko jest dawcą plemnika, i na tytm koniec ale także przyczyni sie do stworzenia ogniska rodzinnego, można obowiązki dzielić na dwoje, jest łatwiej i przyjemniej:)
    •  Renatko, nie zawsze niestety jest to proste. Często wtedy, gdy dziewczyna wierzy, że to jej szczęście po ślubie pozbędzie się swoich "wad". To zdjęcie to super temat na powieść, tylko nie taką jąką wiekszość libi bo na pewno nie z optymistycznym zakończeniem. Chociaż dla mnie, gdyby zostala sama ale wyzwolona od takiego ktosia to byloby to optymistyczne
    •  zdecydowanie optymistyczne
    • niektore kobiety sa bardzo silne i zaradne...jakbym widziala moja mame, kiedys bez maszyn do mycia i prania, praca, ogrod, dom, dzieci, male gospodarstwo a potrafila zrobic wszystko i sie usmiechac, tato pracowal od rana do wieczora, kiedy bylam starsza i rozumialam zawsze podziwialam moich rodzicow za ich zaradnosc i optymizm kazdego dnia
    •  Mnie się wydaje że to wszystko zależy od tego jaką kobietą się jest, pani Jolu ( piękne imie tak po prawdzie ), niech mnie pani wysłucha , są kobiety a znam takie które są jak wersja kopciuszka, lubią jak zrzuca na nie się ; robote ; są takie które nie...
    •  Wszystko, co Pani napisała to - samo zycie. Powiem krótko. Myślę, że jeśli kobie ma "na własne życzenie" to jej kłopot albo radość. Gorzej, gdy musi - bo nie ma innego wyjścia np nie ma gdzie pójść, nie ma nikogo kto by pomógl jej wyjść z tej matni. Czasami zaprowadził do lekarza.
    •  o tak można zwariować...
    •  Nie widzę mojego wpisu. Uważam fotografię za przepiękną!!!
    •  zgadza sie,
    •  U mnie to wyglądało podobnie: ale zamiast wiadra - laptop, obok karmiona starsza córka łyżeczką... Wszystko jest kwestią organizacji ruchu
    •  trzeba sobie radzić, czasem jednak człowiek sie wypala
Z tego zapewne wyszłoby nawet i powieść jak nie film gdyby nie powrót w obowiązki, każda z nas ma swoje zdanie, poglądy, a może tej utrudzonej kobiecie w istocie nie miał kto pomóc, może ten obrazek przedstawia dowód na to że nikt nie zastąpi nas w niczym, bo nikogo też nie dopuścimy, koniec histori prosze z jakąś płentą dopisac sobie samemu, powodzenia.

 

Aura nas rospieszcza, serwuje wszystko po troszku, deszcz, słońce, tęcza nawet pojawiła sie na całe pięć minut , od razu ciśnienie skoczyło, od razu na duszy jakby grało i huczało, a co z tym idzie trza sie ruszyć, nic tylko dom i klatka w której ugrzezłam na wieki wieków, ja wiem przesadzam, ale tak sie czuję, czasem jak więzień jestem z wszelkimi dodatkami, gdyby tylko Pipin wyzdrowiał, tak poszlibyśmy sobie na spacer, samej mi się nie chce, a Ktosiek nie proponuje. Chmury kuliste, zawisły nad nami, ilekroć pomyślę o tym co było, chyba faktycznie człowiek mówiąc - wybaczam - kieruje sie dobrem intencji, żeby można było wymazać pewne rzeczy, żeby można było nie wiedzieć, być nie świadomym, że ktoś był ważniejszy, lepszy, piękniejszy, kochańszy...my się po prostu męczymy, on sie meczy, niby jest ok, ale czy tak ma wyglądać miłość, związek więzi dwojga ludzi, niech ktoś mnie nauczy, pokaże, wytknie moje błędy, wskarze dobrą drogę, bo czuję że fiksuję...


photo
matka Polka pracująca...: ... Zdjęcie pochodzi z notki Kobiety potrafią...


Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy