Tłusty Czwartek 2013 już jutro. Ile kalorii ma pączek?

Polską tradycją stało się coroczne kupowanie pączków lub wysmażanie na smalcu, bomby kalorycznej, w programie publicystycznym miła acz elokwentna pani stwierdziła że zjedzenie jednego pączka ma przynieś szczęście na rok, więc po zjedzeniu większej ilości mamy gwarantowantowaną euforie. Oczywiście jak co roku tradycją stało się liczenie kalorii, bo czy taki pączek może zabić, powalić, otóż jeden okrągły obsmażony ( przeważnie w głębokim tłuszczu, oliwie, kto by się w cukierniach szczypał ze smalcem ), pączek ma tyle energii co schabowy, nasz pospolity. Przeważnie liczy się że zawiera w sobie od 250 - 400kcal. Jednak czy potrafimy się powstrzymywać, pohamować apetyt, od czego są ćwiczenia, zumba, kszanić. Dziś jednak stawiamy na cukiernicze wyroby, w sobotę teściowa zapowiedziała własnej produkcji, więc okazuje się że tłusty czwartek potrwa jeszcze dwa dni...

Tradycją Polską acz odeszłą do lamusa było także tego dnia smarowanie klamek w ilości nie przeciętnej , klatek schodowych, mieszkalnych, szkolnych, tablic, zawsze robiło się ; jaja ; po to by podpatrzeć minę Michalskiego, ile razy sama dawałam się złapać na własną pułapkę, smalcem wyrobu domowego, ze skwarkami, za zaginiony słoik zawsze czekał mnie okszan, ale czy się nie opłaciło zobaczyć minę naszej kosy od matmy...bezcenna chwila, chłopaki z miłości wysmarowali jej klamkę z klasy, mieszkalnej, od razu pani nabrała ogłady i humoru na reszte godzin lekcyjnych...

Tak więc : „Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła” Faworków mi się chce:) jak zawsze na odwrót.

Pipin ma rok i trzy miesiące, coraz dalej od daty urodzin, kiedy to było? jakby wczoraj kiedy wyciągnęli małą, chudą, pomarszczoną szkapinkę, położnik i ordynator tak bardzo zajął się synem że ot ; zapomniał ; położyć mi facecika by mu powiedzieć wyuczoną teoryjkę na początek nowej drogi...dać buziaczka w ten brudny, zafajdany pycholek, przytulić,mogłam pomarzyć...dopiero ordynator noworodków kiedy to popodłączona do maszynerii, wszedł oznajmując ; pani Reniu powiła pani myśliciela, taki stary - malutki ; poszedł a ja mogłam tkwić w niepewności o czym on mówi? tak był myślicielem, kiedy już trafił pod moje skrzydło, ujrzałam minę która była bezcenna, skupiona, zagubiona bo on czekał z tą miną, z sobą czy go przygarnę, pokocham...jak już poczuł co dobre i na zawołanie, mina odeszła, chociaż ten od noworodków nadal upierał się wskazując gen pomieszany z moich i Ktośka, ciut teścia, jeszcze więcej nieletniej że on inteligent ; w morde jeża ; poczym wyzedł z sali a ja ? w takich sytuacjach kiedy wymaga chwila powagi, ja wybucham jak odwleczony granat...to żadna histeria, panika czy depresja, szczęście, radość, fala miłości, taka miłość od pierwszego spojrzenia, która trwa do dziś...W baby online piszą że 15 miesiąc z życia dziecka to:

Jakie nowe słówko poznało w tym miesiącu Twoje dziecko? Właśnie teraz nadszedł czas, kiedy maluch rozszerza swój słownik: najprawdopodobniej w ostatnich dniach nauczył się mówić np.: "daj", "baba" lub "lala". Używa też kilku dwusylabowych wyrazów naśladujących zwierzęce głosy: "hau-hau" lub "ko-ko" i potrafi je przypisać do określonych zwierząt. Doskonali się dziecięca świadomość własnego ciała: maluch zapytany o jakąś część ciała może już umieć wskazać np. gdzie jest jego oczko, nos, ręka. Może też próbować wskazać je na Twoim ciele. Jedną z ulubionych zabaw w tym okresie może być opieka nad lalką – dzięki temu zajęciu malec lepiej pozna ludzkie ciało. Pojęcie "ulubiona zabawa" jest względne, rodzice, którzy obserwują swoje dziecko, mogą podejrzewać, że ono nie lubi żadnej zabawy, a wszystkie zabawki go nudzą. Tak nie jest. Malec porzuca dane zajęcie, bo nie umie jeszcze się skupić na jednej czynności. Jego uwaga jest rozproszona między zabawą, rodzicami, obserwacją świata. Coraz większa sprawność motoryczna rąk i dłoni idzie w parze z rosnącą kreatywnością. Dziecko chętnie rysuje kredkami po czym tylko może – bazgranie jest dla niego nowym, ekscytującym doświadczeniem. Nie zamartwiaj się, jeśli zauważysz, że Twoja pociecha najchętniej posługuje się ciemnymi kolorami. W tym okresie życia to nie jest objaw smutku lub problemów, ale tego, że smyk – jak wszystkie dzieci w tym wieku – preferuje wyraźne, rzucające się w oczy barwy.

 

Mam wrażenie że mały przerósł wszelkie teorie, on mówi coraz więcej, rozumie jak stary, posługuje się kredkami jak mało wprawiony malarz, wkłada klocek w klocek, chodzi pokazuje paluszkiem że chce pić, że pieluszka pełna, taszczy zawsze nocnik zawsze kiedy jest już za późno...nie ważne, zaradny jest, wesoły i radosny, gdyby nie to żucanie się po łóżku, to spanie które pamiętać długo będziemy, byłoby wszystkim idealnym, przypadek rośnie, broi i ma się dobrze...A taki był malutki...

 


photo
Gabriel, Pipin, Małolat: Mały chudy ale byk! Zdjęcie pochodzi z notki Powiedział Bartek że dziś Tłusty Czwartek...


Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
bozusia 7 lutego 2013 bozusia napisała:

gabi w tym wieku mówiła: dziadek naprawia alternatorek :)


zgłoś
renia123mala 7 lutego 2013 renia123mala napisała:

mój na razie jest w połowie tego haha