luty13

Klamstwo...

dodano: 13 lutego 2013 przez renia123mala


Zazwyczaj tak jest że mówimy dziecku iż kłamstwo ma krótkie nogi, zawsze wyjdzie na jaw, oliwa sprawiedliwa i na wierzch wypływa,kto cię nauczył tak brzydko kłamać, ano my, my sami plus szkoła, koledzy i koleżanki, do tego kombinowanie by nie mówić opewnych sprawach przy osobach trzecich a wiadomo że dziecko nie tyle człowiek szczery ale w tedy prawdomówny...więc koło sie zamyka, my dajemy przykład jako rodzice, potem powielają dziadki,przedszkole,otoczenie i dziecko ma przystosowanie obronne:) takie zycie usłyszałam a na dokładkę aby zadość było słów znalezione w necie, żywy dowód...

 

 

Lustrzane odbicie "- Mówię ci, że to krowa… Młoda matka rozmawia z koleżanką, a dzieci tymczasem biegają sobie po placu zabaw. Kobiety pochłonięte są rozmową jak dzieci skakaniem. Naglę spoglądają na zegarek i wołają, że trzeba iść do domu. - Nie pójdę – protestuje dziewczynka – nie pójdę, krowo… Matka dębieje. Tak się do niej odzywa? I to przy koleżance! Chwyta dziewczynkę i zaczyna ją trzepać po pupie, dziewczynka jęczy i płacze. Zwyczajna scena z piaskownicy: zbrodnia i kara. - Na co ty sobie pozwalasz? Kto cię uczy tak mówić, kto, mów? - Ty, ty sama! Smagająca ręka na chwilę zastyga w powietrzu. - Co takiego? - To ty mówiłaś o tej pani, że jest krową, kiedy nie chciała tego, co ty… Matka zamyśla się na chwilę. Ale potem znowu zaczyna grzmocić dziewczynkę. - Owszem, mówiłam, tylko że mnie wolno mówić, a ty jeszcze jesteś za mała! Za mała… Jakby to, że ktoś jest mały, że jest dzieckiem, znaczyło że ma małe serce, słabiej odczuwa ból, mniej rozumie, kiedy się kogoś poniża. Za mała… Tak, ale już wkrótce urośnie, już wkrótce. Nosimy w swoim życiu tylko to, co zostało w nas zasiane, nikt nie może wnieść nic innego niż to, co w nim zasiano. Miłość. Nienawiść. Nieraz chcielibyśmy, żeby w ludziach wokół nas było coś innego, ale kiedy się nad tym zastanawiamy, widzimy, że niosą w sobie tylko to, co myśmy w nich zasiali. Odbijamy się w naszych dzieciach jak w lustrze. My, nasze słowa, nasze gesty, nasze nastroje, nasze relacje. Odbijamy się. A potem się dziwimy. Tymczasem złościć się na lustro to rzecz bezsensowna." Eduard Martin Zdjęcie: Giorgio Lorcet

 

Tylko nam dorosłym się wydaje że dzieci nic nie słysza, w rzeczywistości wchłaniają w siebie wszystko jak małe zielone ameby,przykład? Koleżanki wnuk ,w wieku w którym każde słowo jest adekwatne i nie zrozumiałe, klnął jak szewc, wiec zabawa przednia, jeździł kolejką po plastikowych torach  i powtarzał w kółko:

- Pociąg osobowy do Krakowa odjeżdża k...(pi) - wa, o godzinie 3 , proszę zamykać drzwi, bo k...( pi) strasznie wieje...

Po którymś okrązeniu ojciec dziecka nie wytrzymał,wszedł do pokoju, oświadczył że kolejka zostanie zabrana za karę , za słowa, zostaną wprowadzone czyny...ojciec wyszedł a mały za nim:

- Proszę wsiadać, drzwi zamykać przez tego ch...(pi), mamy godzinę spóźnienia...

Nic dodać ,nic odjąć...


photo
Oscar Wilde Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­: ... Zdjęcie pochodzi z notki Klamstwo...


Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
bozusia 13 lutego 2013 bozusia napisała:

nie jestem święta,przeze mnie gabi mówi,że jest pier..olnik, ale nie ganie jej , lubię porządek i to ,że ładnie wymawia R


zgłoś
renia123mala 14 lutego 2013 renia123mala napisała:

No ja tym bardziej święta nie jestem ale cóż , błędy sa podstawa wychowania :)