marzec3

Klikanie

dodano: 3 marca 2013 przez renia123mala


Maria Peszek śpiewała tekstem :

;gdyby była wojna byłabym spokojna nareszcie spokojna wreszcie byłabym nie musiałabym wybierać ani myśleć jak tu zyć tylko być tylko być po kanałach z karabinem nie biegałabymJędrek podsunął mi nowe słuchanie jakby patrzenie na świat, zamyśliłam się bo przecież co jest fascynującego w rozmowie z drugą osobą ? to jeśli człek szczery i prawdziwy to i przekaz może być ciekawy, słuchasz tego co ma do powiedzenia i nie koniecznie wszystko co by miało się sprowadzić do sexu. Sex, kiedyś jakby wszystko łączyło się z jedną partią ciała, rozmowa i już oczami wyobrażasz sobie a co by było gdyby, dzisiaj od niecnych figli i wojaży mam Ktośka i to już zakrawa o kpinę że jak dinozaury wolimy siebie niż małą podniecającą chwile skoku w bok, a przecież czego oczy nie widzą to...a przecież kiedy człowiek nie spróbuje to się nie przekona, tylko co mi ta nauka da, doświadczy o kolejne głupoty życiowy, skomplikuje życie jak nie raz skomplikowała moim znajomym, łzy, nadszarpnięte zaufanie. Zdradzają ludzie z powodem, bo go mają, są być może nie dowartościowani, brakuje im wrażeń, a ten moment chwili uniesienia trwa do puki druga osoba nie przejrzy na oczy. Jakoś mnie nigdy nie kusiło, nie ciągnęło w stronę zachodzącego słońca, zawsze trzymałam kierunek mimo wszystko, ranić go tylko dlatego że poczuło się chwile radości, podniety, taniego chłamu, a rzeczywistość? dzieci zaryczane, wojny domowe...mnie Ktosiek urabia na swoją modłę, adoruje, dba, rozpieszcza, okazuje zainteresowanie, rozmawiamy, śmiejemy się, nasze życie po 13 latach posiada szczyptę miodu i pieprzu, bo nie raz i nie dwa nasze bytowanie było skokiem z bandżi, karuzelą która raz na gorze i same fajerwerki, na dole doły i smuty, ale razem kierunek jest prosty, obrany puki co i czego to zmieniać :) Natomiast dyskusja z Jędrkiem uświadomiła mi jak wiele nas różni, on patrzy oczami człowieka zbitego psa, jest sam, dostał od życia w dupę i sądzi że skoro piszesz to masz podstawę by zrobić coś z chwilą, oczywiście wiedziałam że temat drąży bo to pozostawia ślad zainteresowania, domagania wyjaśnień...jego widzenie czasem mnie wprawiało w zdumienie, kolejny wariat, jakich pełno, a teraz myślę że on taki jest, takie ma patrzenie życia bez radości, może takie i inne poglądy dostał w spadku po rodzicach, może to te miłostki bez żadnej u boku, a jednak miły to wieczór, tyle wspólnych tematów, myśli, a to że mam Ktośka i gadam z tamtym to znaczy - zdrada? ja nikomu nic nie obiecuję, nikomu nie mydlę oczów, nie rozświetlanej przyszłości, jest dobrze czego ludzie pojąć nie mogą że mnie wystarczy tyle a to jest aż tyle...tematy skakały jak żaby na łące bo on ciekawy a ja co? mediator bo książki też czyta i wie nie mało, sądzę że zyskamy kolegę do kolekcji...niby tacy sami a tacy różni...orginał bardziej mi pasuje, bardziej ciekawy, nie banalny niż ci wszyscy ludzie którzy przytakują, są jak szara masa... Zęby Pipina wyluzowały, noce bardziej spokojne, wieczory także z muzyką na uszach, Maria Peszek  jej krzyk, głos którego nie koniecznie kocham ale babka ma klasę - jest inna...trzeba posłuchać z przytupem, z poklaskiem dzieci, nieletnia zawsze mi wyjaśnia gdy coś bardziej się podoba lub nie, mały skacze zawsze zadowolony, bo on tą moc, energię ma i rozdaje , wysyła fluidy które uwielbiam. A teraz cóż, budzi się nowy dzień w kolorze słońca... nie oddałabym ci polsko ani jednej kropli krwi sorry Polsko sorry Polsko sorry Polsko wybacz mi;

 

 

 


photo
...: Dzień się budzi W niebie i w syren krzyku W gołębiach na chodniku W gorącym znów chlebie W marzeniach które w nocy Przynoszą nam chłopcy Dziewczyny niosą na dół Dzień się budzi ze snu Dzień się budzi w kolorze słońca W otwartych oczach ludzi W ulicach aż do końca Jak swój pomiędzy swemi hej Dzień budzi się na ziemi hej Dzień się budzi dzień już wstaje Otwiera domy Zabiera się do pracy jak stary nasz znajomy Czy zdąży tak jak wczoraj hej Ze wszystkim do wieczora hej Dzień się budzi W niebie i w syren krzyku W gołębiach na chodniku W gorącym znów chlebie W marzeniach które w nocy Przynoszą nam chłopcy Dziewczyny niosą na dół Dzież się budzi ze snu Dzień się budzi w kolorze słońca W otwartych oczach ludzi W ulicach aż do końca Dzień się budzi w kolorze słońca W otwartych oczach ludzi W ulicach aż do końca Dzień się budzi w kolorze słońca W otwartych oczach ludzi W ulicach aż do końca Dzień się budzi w kolorze słońca W otwartych oczach ludzi W ulicach aż do końca Zdjęcie pochodzi z notki Klikanie


Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy