czerw.7

Weekendowo.

dodano: 7 czerwca 2013 przez renia123mala


Kolejny tydzień za mną, był poniedziałek jest już piatek a planów weekendowych czas zacząć. Jedynie aura robi psikusy w postaci skoków temperatów, deszczy, cóż - stawiamy na spontan. A puki co żyję tym co mam, Pipin nauczył się nas integrwać z zabawkami, obiad dogorywa, dom leży odłogiem jak nie odwłokiem, podłogi? trzeba być bystrym by te plamy klejące omijać szerokim łukiem, wszystko czeka na zaś, potem, kiedyś, zrobi się jak przyjdzie czas i rada, a puki co staram się nacieszyć małolatem, układamy drewniane puzle w zwierzatka gdzie tłumaczę jak krowa muczy, jak kotek miałczy a gebula z wywieszonym jęzorkiem próbuje ułożyć nie ułożone, co sprawia radość wielką, mnie tym bardziej że mam okazję wytulić, wytarmosić, wypieścić, pogilgać, wycałować karczek tłuściuki :) takie okazje czynią mnie szczęśliwą, mimo wszystko, praca popłaca ale izoluje od spraw najważniejszych, chyba nie da sie ot tak wypośrodkować, być na zakładzie i nie myśleć, zająć sie tym co tu i teraz ważne , byleby do przodu...wiec jeszcze tylko dziś , jeszcze ciut, jeszcze chwilka i pozyskam dzieciaki na kolejne dwa dni, nadrobić utracony czas, doprowadzić się do porzadku, porozmawiać z córcią, nadrobić czas w nauce, im bliżej wakacji, dwa miesiące laby tym coraz więcej sprawdzianów i klasówek, nauczycielska nadgorliwość czy brak zajęć? więc kolejne wkuwanie z matmy, siedzenie z tęsknym wzrokiem za okno, ale to ma nadejść , teraz? chwilka relaksu i ścieżynka jak krasnoludek pójdę przez ogródek, na skróty do pracy, spędzić kolejne osiem godzin, złapać sie na wielu rzeczach które mnie nadal zaskakują, jak wpisać awarię elektrykowi skoro robota nadaje się dla mechanika...śmieszne acz zaskakujące , dla chłopaków powód kolejny do śmiechu, blądynka, ano blądynka a ja mam tyle wspólnego z mechaniką, elektryką i chydrauliką że faktycznie można być ogarnietym w temacie. Cóż, usmiechnę się pod nosem i robię swoje...ciekawe skolei jak zapomniał wół jak cielęciem był, więc co tutaj komentować. Faceci zapominają o jednym że kobieta na męskim stanowisku ma pawo błysnąć wzruszeniem ramion, ciekawe co by zrobili przy maszynie do szycia czy innym damskim zajęciu...

Idzie wypłata wielkimi krokami, już teraz mam dylemat ( w tych czasach odwieczny ), co zakupić, co jest ważne a co wazniejsze, na pierwszy plan leci klatka prosiaka w tej zrobił się przy krótki, przy ciasny i miejsca na leżenie nie ma, na byczenie, skakanie, wiec trza zadbać o zierzęta domowe, zupełnie jak z moją alergią, nadal jest i ma sie dobrze jak nie lepiej, rozrozsły się krosty do rozmiarów wielkich i swędzi, brzydkie to takie, paskudne i nie estetyczne...w poniedziałek do dermatloga tym razem do innego pana doktora , może pomoże wydać kasę na kolejne maści, leki...

Ktosiek ma wolne a za dwa dni nasza rocznica ślubu i co tutaj duzo mówić...

 


photo
...: "Dobrze jest mieć pieniądze i rzeczy, które można za nie kupić, ale również dobrze jest od czasu do czasu upewnić się, czy nie zgubiliśmy rzeczy, których nie da się kupić za pieniądze" Og Mandino Zdjęcie pochodzi z notki Weekendowo.


Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
bozusia 7 czerwca 2013 bozusia napisała:

najprzyjemniejsza część pracy : urlop i wypłata :D
u nas tez alergia sieje pogrom, chusteczek brakuje


zgłoś
renia123mala 8 czerwca 2013 renia123mala napisała:

my papier toaletowy urzywamy bo co...


zgłoś
bozusia 8 czerwca 2013 bozusia napisała:

młody tez na papierze jedzie,uważa ,że w stanach kryzysowych papier jest rozwojowy :D