czerw.30

Niedzielne lenistwo...

dodano: 30 czerwca 2013 przez renia123mala


Oj lubie takie dni, kiedy dziadki wyręczają mnie w kuchni, kiedy babcia miesza w garach a dziadek z dzieciakami wyrusza na wycieczkę, a ja leżę przeskakując pilotem po kanałach, kiedy nie musze się spieszyć, walczyć z godziną o każdą chwilą, matka polka odkad posiada dzieci nie ma zbyt czasu dla siebie, ten czas jest wydzierany, pomiedzy jedno a drugie dziecko, teraz walczymy z nocnikiem. Nocnikowanie, nauka siadania, wołania, czucia, a czy 20 miesieczny małolat posiada poczucie że mu sie chce i panuje nad zwieraczami? raczej nie, chociaż zdarzają sie wyjątki, sadzam Pipina wytrwale, daję zabawki, robię psi, psi, psi i czekam na efekty końcowe co raczej nie przynosi zamierzonych efektów, wystarczy pampers na tyłeczku i samo leci, samo sie wypróżnia, bez pomocy, bez zbednego nawoływania, proszenia, pielucha robi sie pełna, ciężka a czasem aż po kolana wypchana tym co powinno znaleź ujście w nocniku. Ale wytrwałość jest rzeczą świętą, konsekwencja która wprawia malucha w rutynę, pozwala na nawyk który sie rodzi z czasem. Co innego sen Pipina, zasypia snem sprawiedliwego by po chwili obudzić sie z płaczem, a tak było już dobrze, noce spędzone w swoim łóżeczku i znowu powrót w nasze łoże...Wiec leżę i pykam po kanałach a zapach schabów roznosi sie tu i ówdzie, książka którą mogę polecić tym razem to Jamaica Kincaid ; Autobiografia mojej matki ; opowiadająca o życu dziewczynki dorastającej bez matki na wyspie karaibskim zdominowanym przez białych mężczyzn. Bardzo ciekawa i wciągająca - polecam. Zwłaszcza na niedzielne leżenie, tym bardziej ze na dworze ziąb...

Niedzielne lenistwo, po nocy nieprzespanej oplotło mnie delikatnie, wkładając swoje dłonie w tak bezbronne ciało. Takich dni, jak dzisiaj nie będę żałował zmęczone jest ciało lecz pracuje głowa. Znalezione w necie


photo
Propozycja numer 16: Dziewczyna, której matka umarła przy porodzie, dorastała w obcym, pozbawionym rodzinnego ciepła świecie zdominowanym przez białych mężczyzn. Nie mając oparcia w zajętym nową rodziną ojcu ani w macosze, odrzucona Xuela postanawia nigdy nie mieć dzieci - i decyzji tej pozostaje wierna. Wiedzie życie z pozoru zwyczajne - uczęszcza do szkoły, wychodzi za mąż, miewa romanse. Wszytko to jednak dzieje się w atmosferze wzajemnej nieufności, jaką czarnoskórzy mieszkańcy karaibskiej wyspy okazują sobie nawzajem, zamiast okazywać ją niedostępnym kolonizatorom, którym "z natury nie powinni ufać". Zdjęcie pochodzi z notki Niedzielne lenistwo...


Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy