lipiec22

Rety jak boli...

dodano: 22 lipca 2013 przez renia123mala


Z opuchniętą gębą matka polka opuściła dom z rana samego by potoczyć sie o własnych jeszcze siłach, do pracy. Jak tu skupić własne myśli o czymkolwiek innym niż o zębie, dziąsłach, głowie, braku oczów. Spuchłam moi kochani, zrobiłam się jak napompowany balonik, a jak bolało tak bolało i zero ulgi, ketonal dwie tablety nie pomogły, szałwia, dentosept ani sachol, jedyna nadzieja na dentystę a tego skolei matka polka boi sie jak ognia. Więc cóż - wzięła matka utrapiona przepustkę i poleciała w miasto, na miasto poszukać ochotnika do kła paskudnego, do dziąseł, i nic, kazdy dupska moczy na urlopie i tylko moja pani miła wpadła do gabinetu po to by zawiercić, zaborować, dostać wytrzeszczu, galopującej trzęsiawki, siedziała biedula pięć centymentrów nad fotelem, a ta dawaj, przecinakiem, na skróty w poprzek papierem ściernym i poszła ta ropa paskudna, smierdząca i niby ulga, chwilowa, nie zakleiła dziury - o to to nie - nie wsadziła lekarstwa, tylko zostawiła jak jest i kazała wrócić w czwartek na kolejne doznania dentystyczne. Powrót był klawy, ot nawet nie pamięta dojścia do domu, położyła swoje odnóża, przycisneła gębę do poduszki i padła wykończona. A za oknem słońca i kolejny upał.




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
bozusia 22 lipca 2013 bozusia napisała:

biduleńka :(


zgłoś
meipu 22 lipca 2013 meipu napisała:

To cię wymęczą jeszcze :(