wrze.25

Patologia?

dodano: 25 września 2013 przez renia123mala


Dla każdej matki dbanie o dobro dziecka to podstawa, dbanie o zdrową żywność, dietę, o ładne zabawki, edukacyjne takie które ułatwiają rozwój, ubranka które są czyste, schludne, piękne, markowe, dziecko które samo w sobie jest gracją , mądrością, rozumem, dla takiej matki inne dziecko które je z podłogi, nosi gorsze ubranka a jego dieta jest mocno zastanawiająca jest z góry skazana na ; patologię ; można patrzeć się na takie dziecko które raczkuje i zbiera paruszki z podłogi, dywanu , pakuje resztki psiego - kociego żarcia do pysiaczka nie koniecznie czystego, umytego, a mydło widziało, krem nawilżający, pielęgnujący , a paluszki, paznokcie, na boga!- jaki brud za paznokciem, toż to wąglik złocisty ledwo wyhodowany a przecież takie dzieci trzeba izolować, zabierać, zawsze słyszę że to gatunek z pod ciemnej gwiazdy bo odstają od reszty tych wszystkich idealnych mamuś, co to bez sterylizatora nie podchodź - zabija każdą bakterię, pozbawia dziecka odporności, idealne czyste ubranko, na równi z paluszkami to podstawa udanego dzieciństwa - na pewno? Bedąc na placu zabaw co prawda krótko bo krótko a jednak byłam wystawiona na matczyną solidarnosć którą odczuwa się we wspólnej piaskownicy, zwłaszcza tam bo przecież wymiana doswiadczeń góruje nad brakiem doświadczeń, wygrywa ta co ma kasę i głośno krzyczy - Antek wracaj! tam nie wolno! pobrudzisz sobie białe spodenki! A Gabryś? pierwsza lepsza huśtawka i ręka umazana gównem od ptaszka, fle krzyczy moje słodko lecąc z paskudztwem między palcami, to pewnie gawron myślę sobie wycierając łapki wilgotnymi chusteczkami, widząc przez ramię minę pani jednej o drugiej się nie wypowiem bo omal nie padła trupem na zawał, przecież jej córka umarłaby z nadmiaru bakteri, brudu, wirusów, co ja tam robię? ano plac zabaw wspólny, brak tematu bo jak dla mnie to normalne że Gabryś wywali się na prostym, potknie się na trawie, że złapie piasek, sprawdzi czy krzaczek jest krzaczkiem, czy wejdzie pod górkę, a że przy tym się wypaprze, wybrudzi? a to pralkę matka posiada, jako taką ale pierze, proszek tez ma, wiec co...niech biega, niech brudzi, niech ma dzieciństwo, a szczęśliwy był a że ciut bakterii przyjmie, połknie, a co z ginglami ? zaleje sie, zasmarka, umaże, pobrudzi...od tego jeszcze nikt nie umarł...a jak było przed i po wojnie, w PRLU, w rodzinach wielodzietnych, dzisiaj każdy patrzy, ocenia, sprawdza, nikt nie zastanawia sie co dziecko by chciało, czego pragnie a raczej jak ma wyglądać, jak ma się bawić, zachowywać, mówić , oddychać a nawet jaką kupę ma robić...od tego ma mamę która prowadzi, decyduje, wskazuje, uczy, a gdzie naturalne zachowanie dziecka? a jak mama w czasie dzieciństwa wyglądała, zawsze z wywiązanymi kokardkami, białymi kolanówkami, czystej wybielonej bluzeczce? zapomniała jak łaziła po drzewach ze smarami kilometrowymi? jak spodnie od trawy i błota pobrudziła, amnezja? a A ntek biegał uważać na wszystko, kamień, trawkę, piasek od którego mamusia buciki wytarła chusteczką bo jak to wygląda i co powie ta z pod 156 wyglądająca za firanki...wymuskana pani domu, gospodyni w szpilkach 15 centymetrowych użala sie przy okazji jaką trudność sprawiła jej zupa pomidorowa a przy okazji tips się złamał...dlaczego Boże nie posiadam takich - Takich - problemów, czy dodać lepiej koncentrat pomidorowy czy ten od teściowej i czy aby na pewno syn nie dostanie alergii kiedy zje ten od mamusi? bosze...wróciłam do domu i całe szczęście bo rozbolała mnie głowa a tamta swoje , jedna przed drugą spoglądając na mego syna że jak on nieboskie stworzenie wygląda jakbym wody nie miała w kranie, za plecami mają baby o czym pogawędzić w środku tygodnia , mogą skupić się i podziękować Bogu za to że ich dziecko nie wygląda tak jak moje i gdzie tu sprawiedliwość?  


photo
...: ...szczęśliwe dzieci to ...robię to samo co tata :) Zdjęcie pochodzi z notki Patologia?


Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
meipu 25 września 2013 meipu napisała:

Te wymuskane mamusie co do piaskownicy zakładają dziecku najlepsze białe spodenki zapominają o jednym. Dzieci uczą się przez doświadczanie. Dotykają, smakują, badają fakturę, obserwują i w ten sposób poznają świat. A czego uczy się to biedactwo małe w najlepsze ciuszki wystrojone, co pobrudzić się nie może?


zgłoś
meipu 25 września 2013 meipu napisała:

W pierwszej kolejności że przyroda jest zła (bo nie można, nie dobre, obrzydliwe, wstrętne, paskudne) a potem całej reszty negatywnych aspektów ... żal mi tych dzieci :(


zgłoś
bozusia 25 września 2013 bozusia napisała:

gaba z melką też brudaski,ale gaba na gównianej huśtawce nie usiądzie


zgłoś
renia123mala 26 września 2013 renia123mala napisała:

Moje robią na placu zabaw co chcą, kurcze rzecież w ten sposób jak Meipu pisze poznawają świat poprzez doswiadczenie a gdzie ono ma budować w sterylnym pomieszczeniu?