listopad14

Śmiech

dodano: 14 listopada 2013 przez renia123mala


Wpadłam jak śliwka w kompot - uczeń nie przyszedł bo zapowiedział  dzień wolny, matka ryła ze śmiechem na ustach, zmiana systemowo - trzy zmianowa i niech się dzieje wola nieba, chłopaki dawali radę nadążyć za nią, a co za teksty a co za energia, tak się pracuje na zmianie męskiej , z chłopakami gdzie nie ma zlituj się, nie ma fochów, obrażalstwa, zachłanności zawiści, zazdrości, jest szczerość, jeśli słowo Cię boli - raczej się zwolnij,nie wytrzymasz ich jazd,ich testosteronu, bąków,beków i zgniłych skarpet, ale matka zawsze wola to niż obgadywanie bab...i tak zleciało osiem godzin rypania by opuścić zakład ze świętym obowiązkiem spełnionego obowiązku, wrócić do ciszy snu nocnego, gdzie Pipin dożynał i nieletnia , chwilka razem z Ktośkiem - sprawozdanie co u niego, co u mnie, śmiech i koniec dnia...matka stała się żoną  :)  


photo
...: ... Zdjęcie pochodzi z notki Śmiech


Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
meipu 14 listopada 2013 meipu napisała:

Troszkę zazdroszczę ci tej pracy :) Najlepiej pracuje się z facetami. Przynajmniej wiesz, że jak coś będzie nie tak, to powiedzą ci to prosto w oczy. Bez owijania w bawełnę :)


zgłoś
renia123mala 14 listopada 2013 renia123mala napisała:

dlatego tak szanuje ich osoby