listopad24

Przesilenie

dodano: 24 listopada 2013 przez renia123mala


Na stronie poradnik zdrowie.pl czytam że przesilenie następuje nie tylko na wiosnę kiedy czujemy apatię i ogólną niechęć ale trafia także w jesień która spowodowana skokami ciśnienia lub jak sądzę spadkiem poniżej zero doprwadza często do stanów depresyjnych , brak słońca tej pozytywnej namiastki która powoduje optymizm i mimo zmęczenia organizm broni sie przed upadkiem twarzą na glebe, co robić by zapobiec jesiennej depresji? jeść czekoladę, spijać pobudzające napoje energetyczne ale także słuchać muzyki, także stosować terapię światłem która krótkotrwała ale ponoć skuteczna, nie znam sie bo nie próbowałam a niekiedy powinnam stanąć przy żarówce lub ufałce i napajać twarz sztucznymi promieniami, a skoro już o świetle...przemeczona jestem, przesilona, przegięłam pałke z dorabianiem sobie za pośrednictwem mojej firmy i tkwię po niej aż po pachy, bez dnia wolnego, na pełnych obrotach , z głową nabitą cyframi, kroczę jako blada twarz, jak trupi cień do domu by pochłonąć rewelacje mojej nie obecności, by dowiedzieć sie co tam Pipin przeskrobał a co sie udało dokonać. Nowością dwulatków moich znajomych jest pokonywanie przeszkód, odhaczanie jak przejście na drugi poziom w grze, uda sie czyli będę miała sie czym chwalić, być dumna z osiągnięć szkraba a jeśli nie będę siedziała milcząc jak to w życiu bywa. No wiec nocnikują, szaleją, sadzają czy dziecko chce lub nie, jedno jest pewne uczą a nauka ta nie idzie w las, słucham rozmów jak to kupka trafiła nie w pieluszkę a do nocnika, jak to ich dzieci rozumiejące problematykę cen pampersów robią co mogą ze zwieraczami by być posłusznym rodzicom a ten mój gagatek? wali pod siebie aż miło, z tego co słyszałam na własnym gnoju szybciej się rośnie i czekam cierpliwie acz z paniką lekką w oczach bo co? ma być gorszy, ostatni, gdzieś tam w tyle, wycofany, wmieszany w tłum dzieci z kaczym kuprem? ano i ja sadzam, ja sie uwijam, zachęcam, śpiewam i tyle to daje co przeważnie trafimy sikiem w klopika małego ale bardziej z przypadku niż ze świadomości, wyczucia i poczucia, o reszcie nie wspomnę wiec jako matka sadzam ale bardziej z wprowadzenia nawyku niż wglądu w środek który powinien satysfakcjonować. Dzieci są różne słyszę zawsze, różnie sie wychowują, inaczej reagują, owszem i tak, ale ja mam szaleńca, narwańca, dziecko nie przewidywalne, z reakcjami trudnymi do określenia, pomimo że jesień i szarości za oknem, pomimo że matka ( czyt. ja ), leci z nóg, pada na ryja kole dobranocki ten pełen energi biega, skacze, krzyczy, nakręcony, szalony, rozgadany bo raz że coś tam mówi a dwa wiecej nadal po swojemu, komentuje ciągle zdarzenia własnego życia, myśli, obserwacji, kakofonia to nic w porównaniu z tym kiedy styka sie z siostrą...tak nieletnia ma pomysły i wrąża je w życie, pokazuje małemu co i jak a ja patrzę niekiedy w którym momencie dojdzie do tragedii...ale rodzeństwo? kruca bomba pierwsza klasa, leżą razem i oglądają rzadko program dla dzieci Mini mini a częściej teledyski na Vivie, siedzą wpatrzeni jak szpak w piędziesiąt groszy gdzie tam na wizji objawia sie goła dupka z facecikiem o dziwnym kształcie wąsa ( co ja tam wiem o wąsach ), wyśpiewuje ta faluje a ci oczopląns wręcz galopujący, muzyka wre przy dźwiekach hitu polskiej piosenki słowiańskiej , skaczą, krzyczą a mnie powoli, powoli zalewa krew z hałasu, starzeję sie że mi przeszkadza czy zmęczenie? trzeba wytrwać , przeżyć i byle do przodu. Ktosiek jako ( wlny weekend ) uwinął sie przy garach i niech mi nikt nie mówi że faceci nie lubia mieszania w garach, zaczeło się od dziadka, ojca przeszło na nie go, doświadczał samokrytyki, dosypywał, mieszał, próbował dzisiaj robi co chce oprócz pieczenia placków bo nie wymagajmy z byt wiele a i tak zbytnio potrafi. Rosołek niedzielny - zastanawiam sie czy istniałaby niedziela bez rosołu, dania Polskiego wpisanego w dzieje ojczyzny? - czy przetrwałby dzień bez zapachu mięsa z kostką rosołową ? pewnie co innego by zwyciężyło a puki co głodna, zmęczona zerkam kątem oka na to co za mną, przede mną , obok, kiedy dziecko czyta ksiazkę przekazując wieść o Kotku Nicpotku co to nie słuchał mamy ani taty i historia kotka miała przygotę acz krótką ale zawsze z przekazem...

Za to mnie trafiła sie ksiażka Mari Duenas ; Krawcowa z Madrytu ; Młoda utalentowana krawcowa Sira wyjeżdża z Madrytu w przededniu wojny domowej. Wraz z kochankiem udaje się do Maroka, mając nadzieję na lepsze życie. Tymczasem kochanek znika bez śladu, zostawiając kobietę w dramatycznej sytuacji, samą na obcej ziemi. Po licznych perypetiach Sira wraca do Madrytu i otwiera tam wytworne atelier mody damskiej. Europa stoi u progu II wojny światowej. Odtąd losy Siry splatają się z życiem postaci historycznych: byłego franksistowskiego ministra, jego ekscentrycznej kochanki, szefa brytyjskiego wywiadu. Za ich namową Sira podejmie się ryzykownej misji. Świetna wartka narracja prowadzi nas do owianych legendą enkklaw kolonialnych w Afryce Północnej do promienieckiego Madrytu po zakończeniu wojny domowej i kosmopolitycznej Lizbony, pełnej szpiegów i uciekinierów. Polecam szczególnie na wieczorki jesienne, ciepła fabuła która toczy sie z szybką narracją .

 


photo
Maria Duenas ; Krawcowa z Madrytu ;: Młoda utalentowana krawcowa Sira wyjeżdża z Madrytu w przededniu wojny domowej. Wraz z kochankiem udaje się do Maroka, mając nadzieję na lepsze życie. Tymczasem kochanek znika bez śladu, zostawiając kobietę w dramatycznej sytuacji, samą na obcej ziemi. Po licznych perypetiach Sira wraca do Madrytu i otwiera tam wytworne atelier mody damskiej. Europa stoi u progu II wojny światowej. Odtąd losy Siry splatają się z życiem postaci historycznych: byłego franksistowskiego ministra, jego ekscentrycznej kochanki, szefa brytyjskiego wywiadu. Za ich namową Sira podejmie się ryzykownej misji. Świetna wartka narracja prowadzi nas do owianych legendą enkklaw kolonialnych w Afryce Północnej do promienieckiego Madrytu po zakończeniu wojny domowej i kosmopolitycznej Lizbony, pełnej szpiegów i uciekinierów. Zdjęcie pochodzi z notki Przesilenie


Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy