styczeń7

Jutro.

dodano: 7 stycznia 2014 przez renia123mala


Babcia zawsze mówiła ; jutro będzie futro ; czyli pozamiatane, co masz zrobić dziś , zrób jutro tak skolei twierdziła moja szacowna pani belferka , a zyskasz dzień wolnego, sprawy które masz do załatwienia ogarnij na czasie, tak zwie młodzież, bedziesz miała suchą banię - cokolwiek to znaczy wiadomo że nie zbyt opłaca sie pozostawianie rzeczy na chwil późniejszych, że jak się weźniesz to nie jutro bedziesz się martwić a zyskasz dzień z byczenia. Ale człowiek to jednak przekornę zwierze i nie raz , nie dwa udowodnił że słowa to jedno a czyny to sztuka którą uczę sie od nowa i bez przerwy :D Od jutra przestane klnąć , rzucać kotletami, schabami , monetami, ile już wrzuciłam do skarbonki - nazbierało sie ciut i trochę a żeby nie być skąpą i nie uchodzić za taką to ciut z kolei podbieram, stabilizacja - twierdziła babcia ojca matki że jest tym co trzyma rozum w pionie - nie wiem czy psychika ogarnie ale spoko! wiec połowę zmiejszyłam przecinków, czy jestem szczęśliwsza, ponoć po tych cudzysłowiu kiedy mięso wyleci i powietrze zrobi się lżejsze o 40 kilo lepiej mi sie funkcjonuje, myśli, oddycha i rozmawia, matka przekorne cielę a ponoć Babę zesłał Bóg, a on ponoć sam jest kobietą wiec nie wiem o co chodzi...od jutra miało być wiele rzeczy do zrobienia, przeczytana książka która po 100 - tnej stronie leży odłogiem bo zawsze coś innego skupi na mnie uwagę, a ile leży do przeczytania? za dużo...od jutra miałam zabrać się za robienie szalików, druty i wełna, robótki szkolno - ręczne, uspokajają, powodują że dusza odpoczywa a dzieciaki niech sie cieszą własną generacją matki, leżą sobie i nabierają mocy w głowie puki co...od jutra miałam zabrać się za tworzenie wiersza o ludziach, osobach, człowiekach, kobietach bo to odrębna jednostka myślowa i cielesna , miała być to poezja rymowana, czasem takie mam fantazje...od jutra miała używać czerwonej szminki i niebieskiego tuszu do rzęs, miałam mieć twarz bez zmarszczek, bez ubytku czasu, miałam ubierać bardziej wyzywająco, zrobić sobie kolejną dziarkę a te pozostałe popoprawiać, miałam uspokoić swój temperament, mniej gadać , śpiewać, fałszować to na pewno, miałam więcej wprowadzić spokój, więcej rozumu mniej impulsywności ... Od jutra miałam iść zapisać się na badania ginekologiczne, miałam iść do stomatologa, miałam iść kupić książkę, miałam iść do okulisty bo jestem ślepa jak kretowina przydrożna, miałam od jutra być lepsza, bardziej pokorna ( z tym cielakami coś mam ), bardziej passe i cool , bardziej wyrozumiała, kochańsza, zadziorna, miałam nie być agresywna, nie mieć na myśli tym bardziej na języku...od jutra...miałam trzymać na dystans, miałam się zastanawiać, nie walić głupot, a tutaj wyszło że postanowienia noworoczne swoje a JA - swoje...jedno wiem tak samo kocham swoją rodzinę, nie zmiennie, nie ustająco, na siedząco i leżąco...lubię swoją pracę która mnie próbuje na wszelkie przypadki, która sprawdza, namaszcza, która niszczy moją cierpliwość do chydrauliki, mechaniki, elektryki...która bawi, rozbiera nawet się a czasem i ubierze, która trzeszczy, paruje i się splamia, która powoduje wybuch śmiechu w panice i łzy szczęścia...od jutra zacznę słuchać muzyki poważnej, taki Mozart wiadomo jechał równo palcami po klawiszach, jak to jeden powiedział - musiał nie źle brać, ja tam takiej wiedzy nie posiadam bo on - jak on - ale Beethoven? głuchy a tak grać? toż to cud...od jutra...ale mi sie nie chcę ...pozostawiam jak jest...  




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy