Notki dla tagu:

nadzieja


Jak te dzieci szybko rosną, padają słowa zastanowienia, zachwytu i rodzcielskiej świadomości że coś się kończy, jak dzieciństwo, młodosć i tylko co pozostaje? starość, zniedołężnienie? demencja, przekwit i ksiażeczka do nabożeństwa. Kryśka zastanawiała sie jak to jest że im starsza babinka tym mocniej ściska różaniec, książeczka i fruwające kartki pobożnych...



lipiec22

Rety jak boli...

dodano: 22 lipca 2013 przez renia123mala


Z opuchniętą gębą matka polka opuściła dom z rana samego by potoczyć sie o własnych jeszcze siłach, do pracy. Jak tu skupić własne myśli o czymkolwiek innym niż o zębie, dziąsłach, głowie, braku oczów. Spuchłam moi kochani, zrobiłam się jak napompowany balonik, a jak bolało tak bolało i zero ulgi, ketonal dwie tablety nie pomogły, szałwia, dentosept ani sachol, jedyna...



czerw.9

Trochę wody upłynęło :)

dodano: 9 czerwca 2013 przez renia123mala


Czas jest nie adekwatny do naszego wieku, metryki, daty urodzenia, do dat ważnych i ważniejszych po których widać ile to już uleciało, popłynęło, ile się zapomniało, ile napłakało, ile nacierpiało, na śmiało, na było, na kochało, na krzyczało, za kochało, odkochało (?),naczytało, zatęskniło,napatrzyło, nasłuchało, namówiło, nagadało, na myślało, z rutyniało,...



kwie.8

Stres...

dodano: 8 kwietnia 2013 przez renia123mala


Matka polka założyła bagnet na broń, pożegnała domowników, wyściskała dzieci tak jakby już wrócić nie miała po co, bez nadziei , tym bardziej wiary poszła do firmy rozliczyć sie w ostatecznym rozrachunku, brak pracy i to co widnieje przed nią roztaczało mało pozytywne widoki, płaszczyć się nie lubię, ale weszłam do kierownika tak z buta, z marsza, bez wyuczonych...