Notki dla tagu:

obowiązki

luty18

I sandał...

dodano: 18 lutego 2014 przez renia123mala


Czasem tak jest, ja tak przynajmniej mam że przechodzę ; dzień świstaka ; kiedy robię wszystko i nic, czyli próbuję łapać pięć srok za ogon i kończę na tym że nie łapię żadnej, że nie posiadam nic, mało tego urobię ręce po łokcie, łeb mi pęka od nadmiaru obowiązków które poczęte i nie ukończone stanowią nie lada problem dla innych...deja vu to jakbym oglądała...



paździe.31

Melisa to za mało...

dodano: 31 października 2013 przez renia123mala


Każda szanująca sie matka ponoć wypija dziennie wiadro melisy z dodatkiem kanki kawy, dla spokojności ducha, obrona przed wybuchem, reakcją , impulsywnoscią a dla mnie to stanowczo za mało, po pierwsze smak melisy kojarzy mi się ze st echniętymi skarpetkami, po kawie chce mi się spać, szukając pobudzacza zawsze doznaję umysłowego omdlenia, tak dzisiaj w pracy... Poszłam do pracy...



lipiec3

Szczepienie

dodano: 3 lipca 2013 przez renia123mala


Poniesło małolata i Ktośka na szczepienie, 4 DTP+JPV+AUT HIB gdzie należy przyznać że Pipin zniósł trzy kłucia bardzo dzielnie, gdzie przy w kłuciu w nóżke zrobił podkówkę, łezki oczywiście poleciały i wsio. Czyli dzielna ta moja bestia, matka polka nie mogła być i podtrzymywać za rączkę, na duchu, wesprzeć, otrzeć łezki, poklepać po pleckach, przytulić i powiedzieć...



maj14

Kwiaty we włosach

dodano: 14 maja 2013 przez renia123mala


Przyjechała starsza, a to brak czasu a to egzaminy a to magisterka i niebawem kolejna impreza w rzucaniu beretem i jak tu nie czuć się dumnym. Puki co walcze z dalszym kaszlem małolata, do tego złośliwość pogodowa przyniosła katar nieletniej i tylko patrzę kiedy powrócę ścieżką do pediatry pognamy a puki co szalejemy z matematyką. Wymyslili wcześniej że sześciolatki mogą i...



maj6

Roboty

dodano: 6 maja 2013 przez renia123mala


Coraz częściej zastanawiam sie czy my czasami nie jesteśmy robotami, zaprogramowane na obowiązki, im częściej spotykam sie z mamusiami tym coraz bardziej da sie słyszeć że na nic nie mają czasu, nie mogą nadążyć z przemijającymi wskazówkami, ciągle coś, a dzień mógłby mieć 48 godzin i tak narzekałyby na brak zdążenia z czymkolwiek. Może faktycznie tak jest że z...



maj2

Pierwszy dzień pracy.

dodano: 2 maja 2013 przez renia123mala


Nie ma to jak nie przespać nocy, nieletnia co kawałek zrywała sie do toalety, pęcherz gnał a mnie sie co rusz oko podnosiło, oby nie zaspać. Godzina 4.45 i już matka gotowa do akcji, ubrana, najedzona, ogarnięta zostawiła dzieci pod opieka Ktośka, babci i pognała ścieżka na skróty do firmy a tam? kazdy uchachany, ucieszony, wróciłam. Osiem godzin ciężkiego skupienia, maszyna...