Notki dla tagu:

plany

czerw.27

Wakacyjne plany

dodano: 27 czerwca 2014 przez renia123mala


Wakacje, pożegnanie trzeciej klasy odbyło się strumieniem łez Pani Nauczycielki, świadectwami, uśmiechem nad wyraz bananowym, przemową Pani Dyrektor, wakacje czas zacząć a więc nieletnia snuje plany ( jak znam życie połowa padnie trupem zanim zostanie zrealizowana choćby w myślach ), pojadę do cioci Dorotki, będę biegała z Zuzią, psami, kotami, świnkami morskimi ( o tym...




Jak te dzieci szybko rosną, padają słowa zastanowienia, zachwytu i rodzcielskiej świadomości że coś się kończy, jak dzieciństwo, młodosć i tylko co pozostaje? starość, zniedołężnienie? demencja, przekwit i ksiażeczka do nabożeństwa. Kryśka zastanawiała sie jak to jest że im starsza babinka tym mocniej ściska różaniec, książeczka i fruwające kartki pobożnych...



lipiec29

...

dodano: 29 lipca 2013 przez renia123mala


... kolejny upał...kolejna noc z rzucaniem w tle...kolejny zafajdany wieczór z krzykami babki bo głucha to nie słyszy...kolejna zapomniana tabletka na brak posiadania dziecka...kolejny poniedziałek...kolejny nowy tydzień...kolena nocka...kolejny czas na zabawy...kolejne dylematy wychowawcze...kolejne bóle głowy...kolejne pragnienie...kolejne marzenie...kolejne spełnienie...kolejne...



marzec27

Planowanie...

dodano: 27 marca 2013 przez renia123mala


Planować nigdy nie lubiłam, zawsze wszystko ulegało samo niszczeniu , każde święta miały być tymi wyjątkowymi a przeważnie odbywały się z glutami u nosa małolata lub innymi chorobami dziećmi, wszystko szykowane było na wariata, spontana, ot byle zrobić co swoje i nie mysleć, nie zastanawiać sie co z czym i tak dalej. Menu zazwyczaj nie odbiega daleko od serwowanych dań...



luty23

Zaskoczenie...

dodano: 23 lutego 2013 przez renia123mala


Miałam plany, zwykłe, po południowo wieczorne, nic wielkiego, ot leniuchowanie, nie zawracanie sobie głowy zbędnym balastem, z nieletnią obrobiłyśmy angielski w miare by tak rzec pozytywnie, grunt to dobre nastawienie plus spokój który może a nie zawsze się sprawdza , a jednak nie było źle, nerwów i rwanie kłaków z głowy, była książka, chwila zabawy niunioka i coś się...



luty18

Nowy tydzień , nowa niewiadoma...

dodano: 18 lutego 2013 przez renia123mala


Gdyby można było porównać każdy początek tygodnia, niczym się nie różni od tego poprzedniego, jak odkserowana kartka która niesie punkty naszego działania, aktywnością, zmieniają się daty, które pokazują że to jednak luty a nie co dopiero styczeń...chociaż czym różni się aura? nadal zima, głęboka bez oznak wiosny, jakby te wcześniejsze klucze dzikich gęsi były snem,...