Notki dla tagu:

wojna

wrze.10

To co było...

dodano: 10 września 2014 przez renia123mala


To że narzekamy na dzisiejsze czasy to wiadomo, ciężko jest, wiadomo jak to w Polsce...ale gdyby przenieść czasy drugiej wojny światowej do tych które mamy? pewnie skakalibyśmy z radości z tego przesytu, nadmiaru...wpadła mi do ręki książka ot gruba, w twardej oprawie, mroczna ; Wspomnienia wiecznie żywe ; opisujące tych którzy losy tamtych czasów przeżyli, dzieląc się...



marzec31

Babcine wspomnienia

dodano: 31 marca 2014 przez renia123mala


Babcia zawsze jest kojarzona z bujanym fotelem, koszyczkiem włóczki, drutami, szydełkiem, gorącą herbatą i drożdżowcem, babcia jest wyrozumiała, dobra, nadopiekuńcza to wiadomo, kocha swoje wnusie, dała by im gwiazdkę z nieba ale wiadomo kręgosłup...Ale babcia była też dzieckiem, dziewczynka i na pytanie wnusi co robiłaś, jak żyłaś babcia zaczęła monolog: - To było...



paździe.20

Na przełaj przez wiersze...

dodano: 20 października 2013 przez renia123mala


Otaczają mnie litery małe maczkiem pisane, opisywane historie są najlepszym dowodem na istnienie wyobraźni, na tworzenie obrazu, na życie gdzieś poza ,gdzie nie sięga mnie rzeczywistość, nie bacząc na nic ani na żadne okoliczności zawsze książka towarzyszy mi wszędzie  i nie paskudzę czasu na marnotrawstwo bezczynnego wpatrywania się w przestrzeń, w ludzi, ściany,...



wrze.20

Co za świat

dodano: 20 września 2013 przez renia123mala


Świat i jego niesprawiedliwość, żyjemy na ziemi gdzie rządzi pieniądz, nie wymyśliłam nic nowego, im więcej wojen, bitew, propagandy tym więcej zła, obłudy i gonitwy za kasą, dzieci sieją zawiść grami, gadżetami, chwalą się, wychwalają, kto tego nie posiada jest nikim, kto tego uczy? Obejrzałam film na którego trafiłam przypadkiem, który wstrząsnął mną i nie którymi...



czerw.21

Piątunio

dodano: 21 czerwca 2013 przez renia123mala


Piatek, piąteczek, weekend, moczę dupe w chłodnej wodzie, jedyna ulga sprazonego dnia, ucieczka w cień... Wakacje za rogiem i plany, w zeszłym roku pławilismy się w Ślesińskim jeziorze, w domku o drewnianych balustradach i widokiem na spokojną taflę wody, Pipin jeszcze puki co ośmio miesięczny pokonywał swoje wypasione metry przesuwając swą pupinkę po kocu, nieletnia pławiła...